


Nie wiem za bardzo od czego zacząć. Hmmm... w szkole jak to w szkole jakoś leci, na razie ciągle zmienia się plan pierw 3 trzecie klasy mialy paskudny a teraz pierwsze i drugie ze idzie paść z wrażenia. Czas jakoś leci i tak strasznie szybkooo. Nie dawno zaczynałam jazdy a teraz w sobotę wyjeżdżam już 20 godzinę heh. Jeszcze 10 no i trzeba zacząć się szykować do egzaminu na prawo jazdy. Jakoś to będzie.
Kiedy Cię nie ma blisko m nie kiedy nie czuje twojej bliskości, zapachu jest mi tak strasznie źle L. Tak jestem samolubna, ponieważ chce cię mieć, ciagle przy sobie i ani na chwile nie puszcza z objęć, bo aż do takiego stopnia jestem do ciebie uzależniona. Kocham Cie :) widzieliśmy się dziś tylko parę chwila a ja czuje się zupełnie inaczej jestem szczęśliwsza i mniej smutna :). Kocham Cię bardzo
Wczoraj byłam zbyt zmęczona żeby coś napisać no ale dziś jestem w pełni sił :). Wczorajszy wieczór był cudowny :). Nie ma to jak od czasu do czasu wybrać się na romantyczna kolacje we dwoje :). Marcin przyjechał po mnie pod wieczór jakoś po 18 chyba było. Pojechaliśmy do rynku pospacerowaliśmy a następnie poszliśmy na kolacje do Piramidy :)/ Jedzenie było pyszne. Wzięliśmy zestaw dla dwojga mniamm. Do tego wzięłam sobie grzane wino (całkiem dobre było) z racji tego że Marcin prowadził wzioł sobie herbatkę ;). O reszcie nie będę opowiadać niech was zżera ciekawość powiem tylko, że hmmm rewelacja. Kocham Cię
Przedwiośnie przeczytane dobrze, że ta książką jest w miarę prosty sposób napisane, dzięki czemu szybko się czytało. Fabuła tez ok. nawet ciekawa tylko żal mi go było na koniec no i to dziwne zakończenie człowiek nie wie czy umarł czy żyje do dziś....
Byłam dziś pierwszy raz na nowym fakultecie, bo niestety mój zeszłego roku zlikwidowali i połączyli nas z innym. Całkiem fajnie było, nauczycielka nie nudziła przeciwnie było nawet ciekawie:). Dużo przekazuje na lekcji i dużo wymaga, ale chyba o to chodzi, jeśli chce się zdać porządnie ta maturę no nie?
Na razie wrzesień przebiega słodko i nawet leniwie no nie biorąc pod uwagę tego, że trzeba codziennie rano wstawać, siedzieć kilka godzin w szkole a potem biec na jazdy. Październik już będzie gorszy dojdzie basen raz w tygodniu, 2 godziny dodatkowego niemieckiego no i przygotowywanie się do zdania egzaminu teoretycznego z prawo jazdy, praktyczny zostawię sobie chyba na listopad albo może tez na październik zobaczymy jak będzie ze szkoła i nauka, która się z nią wiąże.
Dziś czeka mnie jeszcze skończenie powtórki z przedwiośnia (streszczenie żeby się upewnić ze kojarzę wątki) no i musze zaglądnąć do reakcji przymiotników na niemiecki nie ma ich dużo chyba, z 30 ale ponad polowe znam na szczęście. Mam dosc sluchania jakis wywodow typu "ucz sie, masz sie uczyc itp! Dajcie mi swiety spokoj ludzie
Nie lubię jak ktoś mi mówi, co mam robić. Wogle to, kto niby lubi jak się mu rozkazuje? To przecież wcale nie motywuje ani nie zachęca tylko działa wręcz przeciwnie. Na mnie osobiście działa takie coś ta przysłowiowa płachta na byka. Nie jestem mała dziewczyna, która pierwszy raz idzie do szkoły i poznaje dopiero, co to jest szkoła. Mam już wystarczająco dużo lat żeby sama o sobie decydować. No może nie we wszystkim, ale o czasie i ilości nauki mam prawo no! Takie zmuszanie, przepytywanie i wogle maglowanie ciągle tego tematu jest meczące. Jeszcze bardziej mnie to denerwuje i stresuje. A i tak się stresuje i boje matury. Mam wrażenie, że wszyscy zamiast mi jakoś pomagać to jeszcze bardziej mnie dołują. Mam ochotę to wszystko rzucić w diabły i gdzieś pojechać daleko daleko. Perspektywa bolącego brzucha jeszcze bardziej mnie nakręca do złości. Jak mi ktoś dziś wejdzie w drogę to zabije!
Szlak by to wszystko trafił.
Nikt nigdy nie powiedział, że zawsze musi być cudownie i wogle rewelacyjnie. Co to by było zażycie jakby zawsze wszystko szło po naszej myśli? Chyba nie umiałabym tak żyć. W takim idealnym świecie. Na początku było by pewnie super, no, bo jak by mogło być inaczej. A z czasem miałam bym tej idealności coraz bardziej dosyć. Człowiek nie miałby, do czego się przyczepić blee. To prawda kłócimy się i to najczęściej z mojej winy. Jestem zaborcza. Przyznaje się, ale naprawdę się staram tylko kurde nie zawsze mi wychodzi a to, że rzadko się widujemy i mało rozmawiamy w niczym mi nie pomaga.
Ale najzabawniejsze jest to, że nie umiem bez ciebie żyć... Zresztą tylko dla ciebie żyje. Jak jest źle odechciewa mi się wszystkiego.Wszystko traci sens a czarne myśli staja się szarą codzienność
Dzisiejszy dzień był męczący. Jestem tak strasznie zmęczona ze ledwo widzę, co pisze. Cały dzień byłam z Marcinem na budowie, jego nowy domek jest super :) już tylko patrzeć jak się będzie wprowadzał z rodzinka :). Marcin miał dziś zły humor normalnie nic mu nie podpowiadało, ale jakoś minął ten dzień. Siła kompromisów.
Stąpaj ostrożnie...gdy kroczysz po moich marzeniach...
Dzisiejszy dzień jest jakiś szary bez wyrazu nawet tak naprawdę nie wiem, dlaczego. Czuje się jakaś ospała i nie zdolna do niczego. W szkole jak to w szkole nudyy. Miałam dziś mieć lekcje do 15.20 ale odwołali mi ostanie 4 hehe. Super, co? Na 19 mam jazdy. Pierwszy raz będę jeździć jak się z ciemnia. Jeździłam już w czasie deszczu wiec nic nie jest mi straszne.
„Czasem dobrze jest potęsknić żeby docenić druga osobę”
Nie nie to nie moje słowa tylko kogoś zupełnie innego. Ja nie lubię tęsknić to mnie przygnębia i dołuje. Wcale nie jest mi lepiej tylko gorzej. Uczucia moim zdaniem to jest najmniej pewna rzecz na świecie nie możliwym jest to, aby ten bliski tobie ktoś kochał cię codziennie tak samo i równie mocno. Z dnia na dzień miłość wogle, jakie kolwiek uczucie zmienia się przekształca się wzmacnia się albo osłabia, przechodzi metamorfozy.
Uczucia to loteria cholerna loteria i przez to...
nie zawsze można liczyć na wygrana
To wszystko to gra pozorów...gra w której warunki dyktuje złośliwy los....
Dzisiejsza pogoda jest beznadziejna. Zimno, szaro i mokro a do nie dawna było tak ciepło i kolorowo. No nic wszystko się zmienia i rzadko powraca do poprzedniego stanu rzeczy. Tak musi być i już. Dziś miałam tylko 3 lekcje teoretycznie powinnam mieć, 6 ale jest dziś rada to odwołano nam 6 i 7 lekcje. A na 4 i 5 miałam zastępstwa to poszłam do domu. Zostałabym, ale nie było sensu, bo i tak byśmy nie mieli zajęć, bo ci nauczycie nie uczą mojej klasy wiec, po co bezczynnie siedzieć? Zrobiłam sobie właśnie kawę zawinę się zaraz w kocyk i zabieram się do przepisania zadania o ugrupowaniach politycznych na jutro (będą punkciki za aktywność), z angielskiego słówka przetłumaczone i wpisane do zeszytu pozostało jeszcze z angielskiego wypracowanie. W przyszłym tygodniu idę do teatru na Ferdydyurke. Zobaczymy może nie będzie tak źle.
Czasem ludzie trąca zdolność wierzenia w marzenia.
Zaczyna wątpić w ich ziszczenie.
Staja się tylko bajkami stworzonymi przez bujna wyobraźnie.
![]()
Dodaj wpis
Oglądaj
Archiwum
2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
Czekam na miłość prawdziwą
gdy tyle kłamstwa na świecie....
Czekam na miłość czułą...
jak wiatr kojący w lecie...
Czekam na miłość szczerą...
gdy prawda boli...
Czekam na miłość radosna...
gdy smutki w niewoli...
Czekam na miłość wierną...
gdy wiatr złowrogi dmucha w oczy...
Czekam na miłość...
tą jedyną...
nadeszła ma miłość