| 01.09.2004 :: 18:26 |
|
Komentuj (5)
skarbie...Kocham Cie mocno! Z calego serduszka!..mielismy ostatnio 1 dzien lekkiego kryzysu...ale przetrwalismy go.. bo to tylko sprzeczki... bo bylismy RAZEM ..tak jak RAZEM jestesmy tak razem bedziemy przez wszystko przechodzic..nie potrafilabym bez Ciebie zyc...bo to Ty jestes moim zyciem! Moim powietrzem dzieki ktoremu moge oddychac...moim usmiechem kiedy mi go brakuje...moja miloscia..bez ktorej to wszystko nie mialo by sensu...jestes dla mnie wszystkim...i bede z Toba zawsze...do konca naszych dni...na dobre i na zle...moje serduszko nalezy tylko do Ciebie..a Twoje jest tylko moje;)
| 02.09.2004 :: 21:15 |
|
Komentuj (3)
Milosc...jest zawsze Nowa..i bez wzgledu na to czy w zyciu kochamy raz..dwa..czy dziesiec razy..zawsze stajemy w obliczu nieznanego..Milosc moze nas pograzyc w ogniu piekiel..albo zabrac do bram raju...ale zawsze gdzies Nas prowadzi...
Paulo Coelho
| 04.09.2004 :: 20:19 |
|
Komentuj (9)

Czasami swit nie przychodzi
czai sie tylko za ostatnia z gwiazd
jakby odwagi nie miał wetknac swiatła w rozespane oczy twoje
łaki dzwonia już dzwoneczkami na pobudke
a krety układaja sie do snu w królestwach labiryntu
skad i dokad nie da sie trafic
spij jeszcze spij
zadbam o cisze zadbam o sen dobry sen
ogrzeje ci stopy delikatnym słowem o zapachu czerwonych róż
i jeszcze popatrze jak sie nie budzisz
bo tak ci dobrze
spij jeszcze
oddechów zegar tyka równo monotonnie
serce tylko nie spi w tobie
ono kochac musi dzien i noc bez ustanku
tak samo jak moje serce
teraz mówie do palców dłoni
to słowa o zapachu bzu liliowe wonne
aksamitne jak wierzbowe kotki z wielkanocnej palmy
łasza sie
tula sie
tak delikatnie
spij...
hehe zrobilam banerek i to sama :) całkiem ładny mi wyszedł :). Jesli ktos chce to może sobie go wklejic na stronke bedzie mi bardzoo miło :)
| 06.09.2004 :: 17:38 |
|
Komentuj (6)
Przez ostatnie 2 miesiace ciągle teskniłam. Pierw wyjazd na 2 tygodnie nad morze,miesieczne praktyki Marcina. Potem kupno samochodu, egzaminy, rozpoczacie roku skzolnego... poprostu brak czasu. Nie widzialam go prawie wogle tylko czasami...tylko przez chwile do towarzystwa np. przy sprzedazy starego auta lub pilnowaniu siostry. Ale teraz powoli zaczyna byc znowu super: skonczyly sie praktyki, egzaminy dobiegaja konca. Ostatnia niedziela była tego znakiem :)
...Kiedy tęsknię...
kulę się w sobie
naciągam kotarę powiek
i szepczę Tobie
szepczę cichutko
jak ust mi Twych brak
jak brak mi ciepła Twego
jak czekam na jakiś znak
Kiedy tęsknię
znów wilgoć moczy kotarę
skręcam się
nie z bólu ani nie za karę
słyszę "Iskierko..."
słyszę serca Twego echo
czuję Twą dłoń ciepłą
wspomnienie bywa pociechą
...Kiedy tęsknię...
naciągam kołdrę na siebie
jesteś tam, czuję to
znów mi est jak w niebie
...Kiedy tęsknię...
z poduszki splatam Twe ramiona
zatapiam się w niej
i zasypiam...stęskniona....
| 12.09.2004 :: 21:24 |
|
Komentuj (3)
Czy to jakis specjalny stan, czy jest to tylko sama swiadomosc tego, że jest sie potrzebnym? Jaka moc daje czyjas miłosc?
Na pewno kojace słowa, na pewno ciepły i pełen słodyczy dotyk, a także możliwosc spełniania pragnienia - bycia z drugim człowiekiem. Bycia - bardzo bliskiego, intymnego... Uzupełnieniem miłosci namietnej staje sie daleka podróż poprzez nagosc kochanej osoby. Na przystankach erogennych miejsc, czas zdaje się zatrzymywać i pozostaje tam przez chwile nie objeta zegarami, by chłonac i by dawac rozkosz tak długo jak potrzeba. Dla zakochanych odległosc może byc przyczyna cierpienia, a bywa również, że jest tylko liczba okreslonych kilometrów, których wielkosc i tak nie ma znaczenia, gdyż uczucie zdaje sie byc ponad czas i przestrzen - ponad czas i przestrzen...
Miesiace mijaja, a zakochanie w sercu pozostaje. Ciepło wspomnien jak butelka markowego wina dojrzewa. Nie otwieramy jej, by aromat pozostał na zawsze pod okrywa szkła. Winnice naszych miłosci stoja w piwnicach serc i nabierają aromatu, kiedy zas uraczymy już ich smakiem nasze podniebienia, rozkosz z tych doznan pozostaje w pamieci na zawsze.Dzis mija 7 miesiecy od naszego poznania, nie zaluje ze tego iż nie odmowilam ci rozmowy ktora przerodziła sie w przyjazn...a potem w miłość.
Być zakochanym, to własnie miec winnice i miec swiadomosc tego, że zawsze możemy sie upic. Wyobraźnia nie zawsze chce kosztowac, lecz wystarczy dotyk życia, bruzda ziemi zwilgotniałej rosa łez, by wszystko zrozumiec i samego siebie przekonać o tym, że miłosc do pełnego szczescia jest nieodzowna.
Człowiek ma wielki dar, ma moc w sobie ogromna i aż dziw bierze, że sprawy z tego sobie nie zdaje. Zakochanie jest tak wielkim i niespożytym bodzcem, że ma sie siłe w sobie, by nawet góry przenosic. I sa tacy, którzy je przenosza.
Nie potrzeba bac sie cierpienia, które miłosci towarzyszy od zawsze. Łzy sa potrzebne jak deszcz dla wysuszonej ziemi. Ból, jesli potrafi się go przyjac, uszlachetnia. A swiadomosc tego, że piekno przemija, nie winna zabraniac nam kochac. Warto darować uczucia, chociażby na jedną z najpiekniejszych chwil, a potem pasc głowa w trawe i wachac slady ukochanej osoby, majac nawet te swiadomosc, że ona odeszła już na zawsze...
Miłosc uszlachetnia człowieka... twoja miłośc sprawai ze dorosleje ze jestem w coraz mneijszym stopniu dzieckiem a staje sie kobieta :)
| 15.09.2004 :: 19:12 |
|
Komentuj (5)
eh dzis nie bylam w szkole, ból rozpoczynajacej sie miesiaczki byl tak straszny ze nie moglam wstac. ale juz jest lepiej. Teraz tak bardzo chcialabym sie do ciebie przytulic Marcinku i tak poprostu zasnac :). Kocham Cie
| 16.09.2004 :: 21:14 |
|
Komentuj (5)
eh boli mnie brzuszek eh
Jutro czeka mnie cieżki dzien pierw szkola. Potem biblioteka dokladniej ide po formularz zapisu bo nie stety jeszcze pelnoletnia nie jestem i mama musi go wypełnic. Potem przychodnia, laboratorium, pobieranie krwi. Potem do domciu zostawiam plecak. Porzepakowuje sie i ruszma do rynku do 2 biblioteki po ksiazki o Rzymie i Mezopotami. No i na koniec ksiegarnia kupno slownika do angielskieog no i domek :). Eh a ten nie dobry brzuszek ciagle boli. A Marcina zobacze dopieor moze jak zda egzamin cyzli we wtorek (ostatnio widzielismy sie w niedziele). eheh. Czuje sie samotna i opuszczona eh ja chce sie przytulic!!!!
| 17.09.2004 :: 19:25 |
|
Komentuj (4)
...cud...miod.....przepysznie....przeslodko.....przecudownie....i tylko z NIM...
...tak bardzo Cie kocham!!!!!!!!!!!!...
| 20.09.2004 :: 19:12 |
|
Komentuj (3)
"Mam tak wiele, a uczucie do niej pochłania wszystko; mam tak wiele, ale bez niej wszystko staje sie niczym". "Cierpienia młodego Werter" Goethe
Tak jak kochał Werter Lotte i ja kocham Ciebie a kto wie moze i nawet mocniej :)
| 21.09.2004 :: 19:46 |
|
Komentuj (8)
Miłość jest wtedy.. gdy smakują mi Twoje łzy.
Gdy siedzę przy stole i patrzę jak jesz .. i pijesz piwo.
Gdy w Twoich oczach blask świecy się odbija.. Gdy przypominasz mi dobre chwile.. I jesteś wiezieniem i sposobem na życie.. Gdy pływasz w złotych liściach i uśmiechasz się do mnie. Miłość jest wtedy gdy oddałabym Tobie swoja krew. Miłość jest wtedy gdy wiem ze oddam życie za Ciebie. Gdy nie złościsz się kiedy milczę.. i kiedy płacze.
Gdy umierasz umiera cześć mnie razem z Tobą...
Gdy wiem ze tak musi byc choć tego nie chce! I zamykam Twoje oczy co były niebem i milczące usta co były chlebem. Gdy wysychają na zawsze Twoje łzy a ja nie jestem zła. A tak naprawdę miłość jest wtedy gdy stajesz się moim przyjacielem.. I zrobiłabym dla Ciebie tak wiele..
Miłość jest wtedy gdy mnie akceptujesz. Miłość jest wtedy gdy ocierasz moje łzy. Gdy siedzisz w wannie z gorącą woda i robisz mi miejsce. Gdy mi ufasz jak mnie nie ma.. Gdy w środku nocy zrobisz mi herbatę. I Ciebie mecze i uszczęśliwiam. Gdy myślę i milczę Ty mi towarzyszysz. Miłość jest wtedy gdy spisz obok mnie. Miłość jest wtedy gdy jesteś Stary a ja Ci mowie.. moje Kochanie.. Gdy dajesz mi szczęście jakiego nikt nie daje.. Gdy płaczesz wiedząc ze ja płacze...
Gdy wiesz to ....
czego inni nie wiedza. I kończąc grę o zmierzchu życia wiesz ze zagrałabyś raz jeszcze.. Gdy jesteś ze mną szczery bo wiesz ze wszystko możesz mi Powiedzieć...
A tak naprawdę miłość jest wtedy kiedy zawsze jesteś obok...
| 22.09.2004 :: 21:35 |
|
Komentuj (8)

...uprawiana miłość...
Jedno serce...
Jedna dusza...
Dwa ciała złączone w uścisku
...Miłości...
Wspólne tchnienie.
niespokojny oddech.
Przeplatany namiętnością ust...
zachłannych dłoni.
...Pożądanie...
Pot spływający po ciele.
Cichy szmer wyszeptanych słów
Kocham...Ciebie.
Pragnę...Twojego ciała.
Pożądam...Twojej duszy.
...Namiętność...
Dwie miłości w jednym ciele
Miłość mężczyzny i kobiety.
ogień i woda...
dobro i zło...
...Ekstaza...
Miłość
Pożądanie
Namiętność
Ekstaza
... ? ...
....seks....
cztery w jednym
| 27.09.2004 :: 19:27 |
|
Komentuj (4)
Na dworze szaro...a u mnie w serduszku cieplutko bo jest wypelnione miloscią...
...ten pocałunek pachniał jak
rozgryziona łodyga maku...
czerwono posypał się z warg...
zakwitł w miękkim wgłębieniu dłoni...
kiedy wspięłam się na palce...
dzwonił w dojrzałym polu...
lecz wtedy nie było już mnie...
znikłam...
w tym złotym pocałunku...
| 29.09.2004 :: 22:05 |
|
Komentuj (5)
..eh...tak dlugo myslalam nad tym czy wogole pisac ta notke..ale napisze ja...ten blog to nie tylko blog o milosci...to takze klopoty..problemy ktore mnie dotycza..i wlasnie o tym chcialam napisac bo jest mi z tym zle tak strasznie zle;(
nie radze sobie sama ze soba...nalozylo sie na mnie mase problemow..szkola..i jeszcze raz szkola..i niestety nie wszystko mi wychodzi..nie wszystko to malo powiedziane:(praktycznie NIC..nie wychodzi;(jakos przestalam w siebie wierzyc..:( i teraz jeszcz kłutnia... ja chcialm tlyko porozmawiac a wyszedl z tego wielki proble i obrazanie sie.
..pokonac wlasne slabosci..i uwierzyc w siebie na nowo...eh...czuje ze nie dam rady a wtedy co?...co z moja przyszloscia?...czasem czuje sie jak taka malo wartosciowa osoba..ktora naprawde nie uzywa mozgu do tego co robi;(...jak ja mam sobie pomoc?moze Wy wiecie?...bo ja nie;(..a tak bardzo bym chciala to wszystko przejsc...ale schody sa jak narazie za wysokie dla mnie:(...
Jest mi naprawde zle
"...a miłośc cierniem w moim sercu jest... bo miłośc to ból przesłodki..."
| 30.09.2004 :: 21:57 |
|
Komentuj (0)

Odejdz...
Pożwól utonąć
łzom we mgle
wspomnień.
Niech spłyną krwia
do serca
i przypomną mu
by biło.
A w jego rytmie
pochowam marzenia
w mokrych od nich
dłoniach...
Tonifffikka