Music Hosted by MusicLib powered by NWOB ChoĆbysmyCałyŚwiatPrzemierzyliWPoszukiwaniuPieknaNieZnajdziemyGoNigdzieJezeliNieNosimyGoWSobie...
~..Jestem delikatnym motylem o cienkich skrzydłach mojej psychiki szarpanym przez wiatr rzeczywistości..~

02.07.2005 :: 21:25 Komentuj (1)



Zacznę od tego ze wczoraj pierwszy raz w życiu prowadziłam sama auto i co najlepsze nie jechałam żabka tylko płynnie jechałam jak żółw co prawda ale jechałam :P. Dziś rano Marcin pojechał do Gdańska z rodzicami ale wraca już jutro. A ja oczywiście już tęsknie i nie mam, co robić. Poczytałam z nudów kodeks drogowy a potem porobiłam testy mój najlepszy wynik jak na razie to 14 poprawnych odpowiedzi na 18. Dobra więcej nie pisze idę sobie potęsknić przy telewizorze.


06.07.2005 :: 14:36 Komentuj (2)



Cała noc padało a mnie się chyba udzielił smutny nastrój jaki powoduje deszcz :( . Tak szczerze to smutno mi już od piątku, bo nie było Marcina. Teskno mi do niego to i jakoś w środku smutno. Wczoraj byłam w kinie z chłopakami i Aga. Jak na Agnieszkę przystało spóźniła się heh. Film był super nie ma to jak film animowany. Jeśli ktoś się jeszcze waha to ja polecam „Madagaskar”. Po wyjściu z kina czekał na mnie Marcin, ale jakoś nie było miło. Ja do niego „cześć” a on pierwsze, co to pytanie „a ten kwiatek, od kogo?” (Dostałam go od Tomka a on go dostał od Agi na przywitanie, taki fajny pluszowy kwiatek, ale Tomkowi było głupio z kwiatkiem łazić to mi go dał zresztą, co się dziwić). Jakieś głupie teksty, złość no i puściły mi nerwy. Bo ja się tak strasznie steksniłam i byle dogryzanie przebrało miarkę. Jeszcze wzioł ze soba kuzyna, kurde człowiek chce porozmawaic przytulic sie a tu przyzwoitka juz nie wspomne ze mi zależało zeby Marcinn szedł z nami do kina. Poprostu zwiałam tego kina było mi zle i chcialo sie płaka ale kurcze dogonili mnie i trzeba było trzymac fason. Zeby było mało to praca jeszcze się cos popieprzyło mieliśmy zacząć jutro wstaje i się dowiaduje ze oni już zaczęli. Przykro mi się zrobiło :(. Mielismy pracowac razm, porowno a tu dupa no.

Dzis spotkanie organizacyjne odnosnie prawka a w poniedzialek 1 lekcja teoretyczna. Odebrałam zdjecia do dowodu całkiem ładne.

Nikt mnie na tym świecie nierozumnie... cholera





09.07.2005 :: 22:55 Komentuj (0)



Praca i jeszcze raz praca od rana do wieczora. Jesli ktos mi pokarze gazete i kartony to chyba sie powiesze ale pocieszajace jest to ze troche kasy sie zarobi i moze wyjazd w góry?
kto wie.... :)



11.07.2005 :: 20:29 Komentuj (1)



Zacznę od tego ze już za 2 tygodnie tak tak właśnie za 2 tygodnie są moje urodziny i to nie byle jakie tylko 18 moi mili :). Teoretycznie i tylko teoretycznie stanę się osoba dorosła :P no i co za tym idzie pełnoletnia hihi. Szczerze to mi to wisi jak to mnie będą teraz postrzegać dla mnie za dużo się nie zmieni oprócz tego, że będę mieć dowód osobisty, bo tka poza tym to rodzice nadal kierują w dużym stopniu moim życiem eh. Praca jakoś nam idzie jesteśmy już za połowa tego, co należało wykonać. Zostało najgorsze takie papranie się, bo trzeba pooddzielać gazety od dołączonych do nich gadżetów eh. Wcześniej było to tylko sprawdzanie i liczenie segregatorów i już a tu oprócz tego jeszcze jakieś segregowanie. Ale nie ma co narzekać warunki dobre możemy robić przerwy jak często chcemy i jakoś leci a o wynagrodzeniu nie wspomnę bo nie chce zapeszyć ale myślimy ze to porządna kasa będzie tak jak w zeszłym roku :). Dziś miałam pierwsza lekcje teoretyczna na prawo jazdy całkiem fajnie było. Mam zajęcia 3 razy w tygodniu w poniedziałki, środy i czwartki od 17-19.40. Długo ale za to szybko to odbębnimy i przejdziemy do konkretów czyli jazdy hehe już to widzę jak kieruje autkiem a musze się pochwalić ze mam doświadczenie ;P. Pierw z Marcinem chwilkę jechałam a potem z dziadkiem. Obaj mnie pochwalili, czyli może nikogo nie zabije?


Jakoś takie ze mnie stworzonko, że gdy jestem szczęśliwa z nikim ta radością nie chce się dzielić nie lubię tez o niej pisać na blogu, (co zarzuca mi Marcin mówiąc ze tylko o złych rzeczach pisze i to przede wszystkim związanych z nim). Chyba boje się zapeszyć albo obawiam się, że ktoś mi ja nagle zbierze i znów będę smutna. Wole pisać o smutnych chwila wtedy jest mi lżej na duszy czuje się w jakiś sposób wysłuchana. Wiem wiem to nie dobrze, ale staram się naprawde... Kocham Cię słoneczko i to bardzo. Nie chce żeby mi ktoś ciebie zabrał, bo tak dobrze mi z tobą. Czuje się tak bardzo do Ciebie przywiązana, że jak nie ma Cię kilka chwil to nie wiem, co ze sobą zrobić. Czegoś mi brakuje i czuje się taka zdezorganizowana. To chyba jakiś rodzaj uzależnienia, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Jestem Ciekawa czy z Tobą jest podobnie...



12.07.2005 :: 20:46 Komentuj (2)


Kolejny dzień jakoś minął w pracy jakoś idzie już prawie kończymy a kwota, jaką dostaniemy na głowę bardzo mnie zaskoczyłaaa. Dostaniemy po 450 zeta na głowę ;). Fajna jest taka praca ze słonkiem. Mogę na niego popatrzeć, porozmawiać lub przytulić się, kiedy tylko zechce, bo jest bliziutko:). Bozee, jaka jestem zmęczona, kręgosłup od tego schylania mi wysiada, bleee.


Kocham kocham moje życie, ale tylko wtedy,
gdy jesteś obok
bo nadajesz mu sens...
chce mi się żyć i
patrzeć na świat optymistycznie...



15.07.2005 :: 22:48 Komentuj (1)



Kolejny dzień przeżyty dobrze a nawet bardzo dobrze i jeszcze do tego pracowicie. Od godizny 8.00-21.00 pracowalismy ale beda z tego same zyski hehe jak by nie patrzec 550 zeta wpadnie do kieszeni za 2 tygodnie roboty ;). Jeju jaka zmeczona jestem.

Kiedy zasypiam widze tylko Ciebie
bo tylko Ty sie liczysz
jestes temate i razem nadchnieniem snów moich
tak słodkich i lekkich jak...
wiatr w upalny dzień


17.07.2005 :: 20:33 Komentuj (1)



Dziś ze skarbem kupiłma cyfrówke rodzice sie zlitowali no i jest :). Sama bym tak fajnej nie wybrala wszystko dzieki mojemu serduszku :*. Kocham Cie :*


22.07.2005 :: 22:04 Komentuj (0)






No to jakos ten czas leci praca anreszcie skończona :). Calkiem fajnie było i nie odmowiłam bym nastepnej pracy tego typu bo kasa zawsze sie przyda. W poniedzialek moje urodizny hehe i to 18 !! Jupi!! A w ta niedziele tort rodzice sie postarali podobno bedzie pyszny :). Kocham Cie słonko bardzooo a i lubie z Toba pracować :P


25.07.2005 :: 00:07 Komentuj (1)



Dziś moje 18 urodziny!!!

W niedziele był tort czekoladowy i szampan aa i dostałam kwiaty od Marcina :)

Narodziłam sie aby kochać i być kochana przez Ciebie


26.07.2005 :: 20:22 Komentuj (1)





No i już po urodzinach. Szczerze to był to dla mnie najzwyklejszy dzień nie licząc tej całej bieganiny. Zaczęło się od przyjazdu do Marcina, ale tą cała drogę ode mnie do niego przez ten piekielny plac grunwaldzki (rozkopany) w bardzo ładny i miły sposób mi wynagrodził :). ?Już nawet nie wspomnę ze jak przyszłam to zrobił mi śniadanko :). Potem ruszyliśmy na miasto. Pierw do galerii podbić gwarancje od cyfrówki mojej ślicznej, której dzieło możecie podziwiać w tym wpisie. No a potem to urzędu złożyć podanie o dowód osobisty normalnie piekło kurde zobaczyłam wogle to ja współczuje ludziom, którzy musza tam pracować, na co dzień. Ale udało się :). Potem na przystanek, do domku. W domku chwilkę odpoczęłam umówiłam się z instruktorem na 16.30. Polazłam na spotkanie umówiłam sobie jazdy no a na koniec pokicałam na zajęcia teoretyczne. Myślałam że mi nogi odpadną ale jakoś przeżyłam :). Dziś było spokojnie wstałam raniutko poszłam do biedronki kupiłam frytki mrożone pojechałam do Marcina i zrobiliśmy skrzydełka pieczone w panierce. Rewelacyjne nam wyszły :). Jestem dumna z nas kochanie i wielkie dzięki dla Twojej mamy że nam pomogła w pichceniu :). W czwartek planujemy wypad do Polkowic na basenik :). Cały dzień będziemy się pluskać. Ale więcej nic nie mówię, bo nie chce zapeszyć.


27.07.2005 :: 11:18 Komentuj (0)





Słodkie lenistwo...


Tak to chyba najlepsze określenie dzisiejszego dnia :). Po prostu nic nie robię. Wszystko by było pięknie gdy by nie bolał mnie brzuch :( ale od czego mamy tabletki przeciw bólowe. Dziś mam ostatnie zajęcia teoretyczne na prawo jazdy a potem to już tylko jazdy :D. Pierwszą jazdę mam dopiero 28 sierpnia, ponieważ wcześniej żaden z instruktorów nie może no i ja wyjeżdżam nad morze :). Wyjeżdżam 16 sierpnia na 10 dni. 10 dni nie będę widzieć Marcina no może mniej bo mówił ze przyjedzie nad morze do mnie na kilka dni. Fajnie by było. Jeszcze miesiąc wakacji a ja się czuje jakby dopiero wczoraj było zakończenie roku, kiedy to dostaje świadectwo patrzę i mam byka heh. Musiałam wtedy czekać godzinę sama w szkole na nowe świadectwo eh wszyscy wychodzili szczęśliwi ze szkoły a ja musiałam czekać i czekać bleee.



28.07.2005 :: 21:52 Komentuj (1)



Pogoda dopisała i po wypadzie do Polkowic...
Wysoka temperaturę i duchotę dzisiejszego dnia rekompensuje teraz deszcz, przed chwilka się rozpadało. Zrobiło się tak nastrojowo i przyjemnie. Błyska się i grzmi wiec może bedzie lało cała noc.

zimno mi...


29.07.2005 :: 13:46 Komentuj (0)



Karpatko karpatko udaj sie, bo jak się nie udasz to cię zjem...

Czy jakoś tak to szło heh. Nie ma to jak się pobawić w gotowanie jak się człowiek czuje jakoś nie tak. Nawet pokój wysprzątałam, pościerałam kurze, odkurzyłam. Co to się ze mną robi, chyba zwariowałam przez ten upał...

Cichutko powoli położę się i wezmę do ręki książkę tak... Patrzy na mnie od samego rana oczyma Mona Lizy. Wczoraj było już bardzo późno, kiedy ja odłożyłam na podłogę przy łóżku. Trwająca burza w niczym mi nie przeszkadzała przeciwnie doskonale wiedziała, czego potrzebuje.

ksiązka na dziś: Dan Brown "Kod Leonarda da Vinci"



30.07.2005 :: 22:00 Komentuj (0)



Dzisiejszy dzień był super mimo tego okropnego upału. Raniutko byłam już u Marcina. Cały dzień byłyśmy razem oglądając filmy na laptopie, gadając, robiąc jedzonko dla siebie i śmiejąc się :). Kocham go strasznieee.


31.07.2005 :: 14:25 Komentuj (3)



W dalszym ciągu czytam „Kod Leonarda da Vinci”. Rewelacyjna książka jak tylko mam chwilkę wolnego czasu to się zabieram do jej czytania. Marcin przeziębił się, ale nie pytajcie jak i kiedy skoro cały czas były bardzo wysokie temperatury minimum 28 stopni. Smarka i boli go gardełko. Wczoraj troszkę się nim opiekowałam hehe i musze powiedzieć ze jesteśmy już razem 1,5 roku a to był pierwszy raz kiedy on jest chory (ja to już chyba z 30 razy byłam chora ;P). Całkiem zabawne było opiekowaniem się tym chorym osobnikiem. Ale jednak najzabawniejsze nie było podawanie mu ciągłe kawałka papieru toaletowego( co będziemy chusteczki higieniczne marnować :P) ale próba przytulania tego „choruska”i czułe głaskanie w celu pocieszenia kiedy ten gadał do mnie tylko po angielsku hehe. Oj kochany jesteś nawet jak masz czerwony nosek,(z którego coś kapie), narzekasz czy jęczysz ze wszystko cię boli. A dzis zamaist lężeć w łóżku żeby sie nie dobrobićczegoś gorszego to polazł grzebać w aucie. Normlanie nie mozna sie dogadać... Uparciuch jeden no




Ksiega Gosci



Dodaj wpis
Oglądaj


Archiwum

2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień



Czekam na miłość prawdziwą
gdy tyle kłamstwa na świecie....
Czekam na miłość czułą...
jak wiatr kojący w lecie...
Czekam na miłość szczerą...
gdy prawda boli...
Czekam na miłość radosna...
gdy smutki w niewoli...
Czekam na miłość wierną...
gdy wiatr złowrogi dmucha w oczy...
Czekam na miłość...
tą jedyną...
nadeszła ma miłość

ZDJĘCIA



Mam tylko jedno skrzydło
To prawie tak jak anioł
A Ty masz skrzydło drugie
Ronie u Twoich ramion
Gdy staniesz przy mnie blisko
I mocno mnie przytulisz
Bez trudu popłyniemy
Prosto w wysokie chmury
Szczęliwe chwile to motyle
Miłoć wieczna tęsknota
Szczęliwe chwile to motyle
Miłoć wieczna tęsknota
Zatrzymamy się w locie
Nad szczytem i urwiskiem
I będziemy nad Ziemi±
Nieziemskim zjawiskiem
To będzie nasza pierwsza
Komunia bez końca
Przytul mnie tylko mocno
Lecimy do słońca
Szczęliwe chwile to motyle
Miłoć wieczna tęsknota
Szczęliwe chwile to motyle
Miłoć wieczna tęskno
Linki

Goszka

Duśka

Malutka

Sweethoneybee

Esther

Trzyletnia

Motyleczek







design by Karolina
content by marcia