
Twoja miłość jest słońcem,
które sprawia że żyję.

Moje życie kurczy się jak balonik,
z braku powietrza...
gdy nie czuje Ciebie.
Bez Ciebie nie mogę oddychać.
Kurczą się moje płuca...
Ściskając zbolałe serce
Tęskniące za Toba.
Zadaje sobie pytanie: Dlaczego?
Dlaczego tak jest? Gdy Cię nie ma.
Nie wiem... [???]
...nie potrafię odpowiedzieć..
Wiem, że to Ty ...
sprawiasz, że nie czuje już smutku
Ani wielkiego leku
Boje się tylko jednego...
że nadejdzie kiedyś dzień,
że nie doczekam świtu...
nie poczuje Ciebie

Dwie dusze
Kiedy dwie dusze, które poszukiwały się w tłumie,
może od bardzo dawna, odnajdą się nareszcie;
kiedy spostrzegą, że pasują do siebie,
czują do siebie sympatię i uzupełniają się,
mówiąc krótko: są do siebie podobne,
wtedy zawiązuje się między nimi wspólnota,
gorąca i czysta tak, jak oni sami;
jedność, która ma początek na ziemi,
a kontynuację w wieczności.
Ta jedność to miłość, prawdziwa miłość,
taka jaką potrafi pojąć w istocie niewielu ludzi;
ta miłość, która jest "religią",
która "ubóstwia" ukochaną osobę,
której życie rodzi się z nabożeństwa i namiętności,
i dla której największe ofiary są
najsłodszą rozkoszą.
Wiktor Hugo

Pośród mojego smutku znajdę
....cień pocieszenia...
wśród ogarniajcego mroku
Moje marzenia o niespełnionym szczęściu
znajdę pośród martwych grzechów drogi.
Opierając się o grób mego serca,
znajdę ślad mego istnienia...
Chciałabym żebyś tchnął
więcej życia w moja
...martwa duszę...
Duszę należącą do Ciebie.
Ciemność - mój strach...
światłość jest wszędzie...
Zagłębiając się w swe myśli
...widzę Ciebie...
Jakby stąpającego po tafli wody
szukającego przeznaczenia
...mnie...

Wszystko we mnie do tej pory było
Kryte wewnetrz terroryzowane ...
dumą i poczuciem wyższości.
Ciemność otaczajacą
rozbijana czarnymi płomieniami świec, które...
płoną dążąc do autodestrukcji...
Wabi znękaną dusze...
Nie istnieje już dla mnie lek,
zimno, smutek, rozpacz...
Czuje nadchodzącą wolność
Strach mający wielkie czarne oczy...
Już nie patrzy...
Tak wiele ale jednak nic.
Wszechobecny szmer
niepojęta cisza starych drzew
otula czarną róże.
A ta rozkwitnie i napełni
szkarłatem kielich goryczy mojej
Kolejna chwila...
Zamykam oczy...
Teksnie coraz bardziej...
i bardziej....
Jest uczucie.
Zrodziło się niewinnie,
niegroźnie...pobudzając serce
do szybszego bicia.
Próbuje zrozumieć...moim celem
poznanie

[ABORCJA]
nie zabijaj mnie
nie widzisz że płaczę
boję się że mnie zmiażdżysz
szczypcami śmierci
nie zabijaj mnie
ty nie wiesz że ja to czuję
uciekam przed metalowym drutem zła
to boli... a ja chcę żyć
nie zabijaj mnie
przecież nic ci nie zrobiłam
jestem bezbronna
ale chcę żyć
znalezione w necie

Gdy miłość poddaje się w spokojnym oddechu
Idziesz przed siebie w nieznanym kierunku
Wszystkie myśli, uczucia i smutki łzawe
Spakowane są w małym, czarnym pakunku
To nie skrzydła, czynią wzloty aniołów
To nie one unoszą ponad sensem zaszytym
Tylko dusza, serce i myśli głębokie
Od dna morza po same gór szczyty
Plotą swoimi długimi linami ręce
Przenoszą Ciebie, miotają zderzeniem
Panują, królują, władają ludźmi
Ponad nadzieją i słońca zaćmieniem
A ja czekałam na Ciebie

Pytasz kim jestem...
Odpowiem Ci:
oszutem
która kłamie w żywe oczy
Złodziejem
który kradnie to, czego sam nie ma
Jestem lękiem
który boi się samotności."

![]()
Dodaj wpis
Oglądaj
Archiwum
2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
Czekam na miłość prawdziwą
gdy tyle kłamstwa na świecie....
Czekam na miłość czułą...
jak wiatr kojący w lecie...
Czekam na miłość szczerą...
gdy prawda boli...
Czekam na miłość radosna...
gdy smutki w niewoli...
Czekam na miłość wierną...
gdy wiatr złowrogi dmucha w oczy...
Czekam na miłość...
tą jedyną...
nadeszła ma miłość