Music Hosted by MusicLib powered by NWOB ChoĆbysmyCałyŚwiatPrzemierzyliWPoszukiwaniuPieknaNieZnajdziemyGoNigdzieJezeliNieNosimyGoWSobie...
~..Jestem delikatnym motylem o cienkich skrzydłach mojej psychiki szarpanym przez wiatr rzeczywistości..~

06.02.2008 :: 20:48 Komentuj (1)

W ciągu tych kilku dni od zaliczenia pomyślnie całej sesji miałam w końcu okazje porządnie się wyspać, oj tak!! Jestem w trakcie upragnionych jakby ferii huraaa. Po prostu tylko nuda, lenistwo, oglądanie filmów i robienie kompletnie ulubionych rzeczy :0. W poniedziałek mój kochany ma urodziny, prezent zakupiony, pięknie zapakowany i nawet kokardką ozdobiony. Myślę, że się spodoba.

Przede mną ponad polowa ferii a potem znów na zajęcia, letnia sesja nie pójdzie już tak łatwo eh. Po podliczeniu moich ocen i dodaniu ocen z egzaminów wyszło na to, że dostane stypendium naukowe hehe!! Huraaa. Ale ze mnie inteligent. Jak ten czas leci, jestem już na 2 roku a na IV semestrze, już nie długo 3 rok i licencjat a potem studia magisterskie. Eh czas jest taki ulotny...


12.02.2008 :: 17:46 Komentuj (0)

Nie ma co! Wkroczyłam w ere laptopów :). Od wczoraj własnie takiego cuda techniki jestem włascicielka. Marcin wszystko mi pięknie poinstalował, pokonfigurował i nie wiem co jeszcze zrobił. W kazdym badz razie wszystko pieknie działa a internecik hulaaa, że ho ho. Musze sie powoli jakos przyzwyczajić ale już widze jako to wygoda hihi. Mój kochany miał urodzinki i z prezentu mego był i raczej jest zadowolony :) czyli pełen sukces!!Już mam plan na nowy semestr. Jest beznadziejny, bo mam okienka wrrrr!! A teraz to ide się dalej zachwycać moim laptopem.


13.02.2008 :: 20:38 Komentuj (0)

Coś nie mam humoru. niby jestem wypoczęta a jednak humor nie taki. Marcin też mnie coś irytuje jakimiś tekstami jakby podenerwowanymi. A co mi do tego? No właśnie nic heh. Ferie moje dobiegają końca i szlak mnie trafia bo zaczynam od razu od kolokwium a do niego nic jeszcze nie umiem. Jutro walentynki i cóż z tego. W dupie mam to wszystko... Mam ochotę przespać cały jutrzejszy dzień...


14.02.2008 :: 10:57 Komentuj (0)

WALENTYNKI

Ufam,
że będę Ci mogła powierzyć wszystko,
jak jeszcze nigdy nikomu,
i że znajdę w Tobie oparcie.

z pewnej ciekawej książki

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

21.00

Czasem nic mi sie nie udaje. Szlak mnie trafia, że chce żyć marzeniami. Niestety marzenia i romantyzm są do dupy...
Marze o niespodziewanej romantycznej kolacji w knajpce. Marze o wspólnym wypadzie gdzieś na 1 dzień albo o pójściu na łyżwy. A jeszcze bardziej o tuzinie czerwonych róż tak ładnych,że niosąc je do domu inni mijając mnie odczuwali by zazdrość...


15.02.2008 :: 23:06 Komentuj (1)

Koniec ferii, poniedziałek z powrotem muszę udać się na zajęcia i jeszcze do tego wszystkiego zaczynam od kolokwium heh. Uczyłam sie już trochę ale jakoś mi nie idzie, mam jakby chandrę. nie układa się mi i nie zaprzeczam, że jest w tym dużo mojej winy. Jestem zbyt gwałtowna, pierw mówię a potem myślę a zwłaszcza jak jestem prowokowana. Wczoraj wracając do domu z przychodni, minęła mnie dziewczyna z wielkim pluszowym serduszkiem. Miało chyba z 50 cm średnicy hehe. Miałam ochotę wrzucić ja pod samochód i uciec z serduszkiem hihi. Bo tak dumnie z nim szła pewnie do domu. Podła jestem nie ma co...


20.02.2008 :: 22:30 Komentuj (1)

Nie mam humoru dalej... żeby mi było lepiej jestem chora. Mi to zawsze wszystko sie musi na raz zwalić. 3 tygodnie w domu siedziałam to zero kataru, poszłam na zajęcia i już ledwo żyje.

Nic mi sie nie udaje, jutro powinnam dostać kwit do wypełnienia odnośnie stypendium naukowego. Zobaczymy czy mi przyznają, bo w tym roku dużo ludzi ma porządne średnie.

Dziś chyba jest pełnia. Czyżby szykuje sie kolejna nieprzespana noc? Bo ja ostatnio na dodatek kiepsko sypiam, kręcę sie a potem odsypiam w dzień. Chcą nie jako aby kolejny cholerny dzień sie skończył. Uczelnia też mnóstwo nauki i czytania mi szykuje i to już od przyszłego tygodnia :(. Może by tak wszyscy dali mi święty spokój?


21.02.2008 :: 19:25 Komentuj (0)

Moja choroba osiągnęła punkt kulminacyjny. Nie dałam rady wytrzymać na wszystkich ćwiczeniach. Podsumowując: jestem uziemiona, mam zwolnienie lekarskie 21-26.02, prawie strup pod nosem, ciągły ból głowy i antybiotyk do łykania. Ledwo sie semestr zaczął a ja już mam nieobecności i tyły. Jeszcze w przyszłym tygodniu kartkówka z gramatyki opisowej wrr. Kilka miłych chwil...

Rozmowa 2 koleżanek. Nr 1 mówi do nr 2.
- Dr J. kupiła sobie nowe auto.
- Fajne?
- Granatowe ale jakiej marki to już nie wiem.
- Czyli fajne.

hihi kochane dziewuszki ;P


22.02.2008 :: 22:59 Komentuj (0)

Samopoczucie troszkę lepsze i humor też. Chyba cierpię na bezsenność a raczej jej ataki, budzę sie po kilka razy... no i koniec, kompletny brak chęci do snu dalszego. W głowie pełno myśli i to one to wszystko chyba powodują no albo jestem już maksymalnie kopnięta. Muszę się pouczyć a lenia mam jak zwykle. I jak tu zdobywać wykształcenie wyższe.
Nie mogę tu wszystkiego napisać na co mam ochotę, zapewne ulżyło by mi ale pozostaje mi tylko się męczyć... Nie mam ochoty być z każdego słowa rozliczana i nie mam ochoty tłumaczyć każdego zdania i jego kontekstu. Mam po prostu dość tego życia, bo jest do dupy i niczego dobrego nie rokuje. No ba, nie rokuje pozytywnie na temat tego o czym marze.
A zapomniałam, marzenia w pewnych zasranych kwestiach nie mogą mieć miejsca, chociaż w tych wszystkich romantycznych filmach i książkach mają one miejsce. Ważna jest tylko przyszłość i konkrety, konkretni ludzie, stanowiska, kwoty. To co jest znane, jest wiadome, niezmienne po prostu wygodne i takie cholernie praktyczne. A może mam zwidy gdy widzę w ludziach obok mnie gdzieś niedaleko podobne myśli i poglądy? Oni wcale nie starają sie kochać, cieszyć życiem i godzić to wszystko z praktyczna proza życia. Możliwe, że sie mylę. Gdy nie ma sie z tym kontaktu albo znikomy to człowiek zaczyna wierzyć w to co kiedyś było dla niego nie realne, co traktował jako truciznę która mogła uśmiercić, zatruć jego życie. Powoli umiera i zaczyna żyć konkretami, bo tak chcą inni a on zaś chce sprostać ich wymaganiom by ich uszczęśliwić...


23.02.2008 :: 09:50 Komentuj (0)

Zastanawiam się jak ten świat jest skonstruowany. Czasem mam wrażenie że kreci się on na okrągło, bez chwili wytchnienia. Niby nic nie jest nigdy takie same, lecz właśnie w ciągłym ruchu. Czy odbywa sie to według teorii "Pantha rei" Heraklita? Kto wie może widział to samo co teraz ja... reasumując jakie to pocieszające. Ludzie ciągle mnie zaskakują ale coraz częściej tylko w tym negatywnym aspekcie. Na miłe wręcz pozytywne niespodzianki coraz zadziej mogę liczyć. A co zabawniejsze częściej uszczęśliwiają mnie osoby obce niż te bliskie. podobno wystarczy drobiazg aby kogoś ucieszyć, pocieszyć albo podbudować... Boli mnie głowa... swoje myśli dokończę później bo nie wiem jak zakończy sie dzisiejszy dzień...

20.00

zakończył sie tak jak myślałam... :(


26.02.2008 :: 10:13 Komentuj (1)

4 lata razem... to aż 1461 dni...
Świętowane czy nie, można uznać za wyczyn.
Niczego nie chce i niczego nie oczekuje.
Chyba tylko ja pamiętam ;]



Ksiega Gosci



Dodaj wpis
Oglądaj


Archiwum

2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień



Czekam na miłość prawdziwą
gdy tyle kłamstwa na świecie....
Czekam na miłość czułą...
jak wiatr kojący w lecie...
Czekam na miłość szczerą...
gdy prawda boli...
Czekam na miłość radosna...
gdy smutki w niewoli...
Czekam na miłość wierną...
gdy wiatr złowrogi dmucha w oczy...
Czekam na miłość...
tą jedyną...
nadeszła ma miłość

ZDJĘCIA



Mam tylko jedno skrzydło
To prawie tak jak anioł
A Ty masz skrzydło drugie
Ronie u Twoich ramion
Gdy staniesz przy mnie blisko
I mocno mnie przytulisz
Bez trudu popłyniemy
Prosto w wysokie chmury
Szczęliwe chwile to motyle
Miłoć wieczna tęsknota
Szczęliwe chwile to motyle
Miłoć wieczna tęsknota
Zatrzymamy się w locie
Nad szczytem i urwiskiem
I będziemy nad Ziemi±
Nieziemskim zjawiskiem
To będzie nasza pierwsza
Komunia bez końca
Przytul mnie tylko mocno
Lecimy do słońca
Szczęliwe chwile to motyle
Miłoć wieczna tęsknota
Szczęliwe chwile to motyle
Miłoć wieczna tęskno
Linki

Goszka

Duśka

Malutka

Sweethoneybee

Esther

Trzyletnia

Motyleczek







design by Karolina
content by marcia