|
Trwa sesja... dwa egzaminy za mną, oba zdane. HURAAA. Pozostały jeszcze dwa. Marcin pracuje i przygotowuje sie do obrony pracy magisterskiej. Nie chce mi podać terminu obrony. Że mnie tam nie chce to wiadomo ale że terminu nie chce podać. Przykre... Pracuje i pracuje... nawet nie wiadomo czy pojedziemy gdzieś na wakacje. A wypadało by już planować, aby coś taniej ustrzelić. Smutno mi i czuje sie osamotniona trochę. Wypad na basen mi sie marzy. Ostatnie dwa egzaminy to koszmar, stres co raz większy cholera.
|