| 01.01.2004 :: 22:38 |
|
Komentuj (2)
Jestem zmęczona cały dzien zmienialam szablon mojego bloga i ulepszałam go o rozne takie bajery moze to smieszne ale dla mnie to było naprawde trudne no ale poradziłam sobie hehe nie jestem jednak jeszcze taka głupia jak myslałam. Sylwester udał sie. Było zajebiście... poznałam wielu bardzo ciekawych ludzi w karzym znaczeniu tego słowa hehe. Nie załuje chociaz cały czas myślami byłma przy nim ale on nie mysli o mnie...poprawka jeszcze nie mysli }:)
| 02.01.2004 :: 21:49 |
|
Komentuj (1)
hm... nie wiem czmemu ale dodawanie komentarzy od samego poczatku istnienia mojego bloga nie chce dzialac :( kombinuje na wszystkie spoosby i nic :(. Teraz niby dziala ale ja nie moge odczytac dodanych komentarzy czyli tak zle i tak niedobrze. wiem ze to nie tylko ja mam tkai problem wiedz moze niedługo wszystko juz bedize dobrze dzialac :)
POSTANOWIENIA NA NOWY ROK:
1. Mniej gadac...duzo mniej...
2. Byc mniej uparta
3. Nie przelkinac nadaremno
4. Słuchac to co sie do mnie mowi
5. Nie pyskowac
6. Nie bałaganic
a) posprzatac wreszcie pokoj
b)robic łożko rano
7. Przykładac sie do nauki
a) nie opuszczac korepetycji a angielskieog i niemieckiego
b) zadziej sciagac zadania domowe
8. Schudnąć
a) nie opuszczac basenu
9. Być mnie uczuciowa tzn. dac czasem dojść do słowa rozumowi :)
10. Znaleśc chłopaka
11. Nie popalc i nie pic
12. Nie kłamc
13. Byc mniej impulsywna
14. Mniej złosliwa
15. Bardziej tolerancyjna dla innych
16. częściej iśc na kompromiś
17. Być mniej rożutna
18. Mniej zazdrosna
19. Byc mniej dziecinna
20. Byc bardziej uprzejma dla innych
21. Bardziej cierpliwa
22. Być chociaz troszku bardziej taktowna
23. Być wiecej realistka
24. Nie flirtowac tak często
25. Stała w uczuciach wartych bycia wiernym
26. Mniej pamietliwa
27. Strac sie jednak wybaczac
| 03.01.2004 :: 22:15 |
|
Komentuj (0)
Mysl przez głowe przeszła...ze czekaja mnie
....glowy zawroty...
Intuicja podpowiada ze wpakuje się w klopoty...
04 rok otworzył dla mnie wrota przeznaczenia.
Przyznam szczerze ze to...
miłość od pierwszego spojrzenia...
Ciepły deszcz roztopił lody.
Gdy usiadlam na schodach wiersz Twój płynął jak Parsęta.
... i zaczęłam Cię kochać...
Tak musiało być, dziś rozumiem wszystko, kiedy
leżysz obok mnie...i jesteś tak blisko...
...chce byś kochał mnie do końca...
chce poruszyć Cię...
chce Cię dotknąć, pocałować...
chce Cię mieć na zawsze...
chce byś wciąż na mnie polegał...
chce być Twoim przyjacielem...
Blask obrączek i poranny promyk słońca
w naszym domu.
Twój glos który powtarza, ze...
...nie oddasz mnie nikomu...
Powoduje ze gotowa jestem na ciąg wydarzeń
tych dobrych i tych złych jaki przyszłość pokaże.
Najważniejsze pozostaną w duszy
inne czas zamaże.
Ale te co pozostaną będą dla nas kalendarzem...
I będziemy wracać do nich zawsze
nawet gdy będziemy starzy
ze łzami w oczach ale
i z uśmiechem na twarzy...
...chce poruszyć Cię...
chce Cię dotknąć, pocałować...
chce Cię mięć na zawsze...
chce byś wciąż na mnie polegał...
chce być Twoim przyjacielem...
...chce byś kochał mnie do końca...
Czy wymagam zbyt wiele...
...................???................
| 04.01.2004 :: 22:27 |
|
Komentuj (0)
chce Cie miec na zawsze...
chce bys wciaz na mnie polegal...
chce bys Twoim przyjacielem...
...a moje niebo piekla przybralo ksztalt...
No wlasnie ja sobie moge chciec bardzo wiele... i gowno to da...szkoda slow... :(
Reguły miłości:
Pocałunek:
1. Pocałunek w rękę - Adoruję Cię
2. Pocałunek w policzek - chcę byśmy byli przyjaciółmi
3. Pocałunek w szyję - Pragnę Cię
4. Pocałunek w usta - kocham cię
5. Pocałunek w ucho - tylko bawię się
6. Pocałunek gdzie indziej - tym się już nie interesujmy :-)
7. Spojrzenie w oczy - pocałuj mnie
8. Wplątanie rąk we włosy - nie mogę bez Ciebie żyć
9. Ręka na twoim biodrze - Za bardzo Cię kocham, aby Cię zostawić.
| 06.01.2004 :: 22:10 |
|
Komentuj (2)
Jestem z siebie dumna poradziłam sobie a chodzi dokładnie o to ze gdy ludziska odwiedzaj mojeog bloga to słysza muze hee. To jest szczegolna piosneka, sciagnełam ja przez przypadek i przez przypadek dokladnie opisuje mnie i moj mały swiat. Od samego poczatku wiedzialam ze chce zeby moj ownlog był cały moj i pokazywał jaka jestem nie chcialma zeby był tylko suchymi tekstami np. a jutro mam sprawdzina, lub jakie to straszne ze dzis musialma iść do babci z rodzina itp. Tak to kazdy umie pisac.
Papier wszystko przyjmie ale nie wszystko na papierze wyglda szczegolnie i jest zarazem godne uwagi...

| 07.01.2004 :: 19:17 |
|
Komentuj (0)
Mialam problemiki w ownlogiem wiec narazie tzn. dopoku nie bede miala wiecej czasu stronka nie bedzie posiadala linkow :(.
Kilka powodów dla których chłopak kocha dziewczynę:
1.Zawsze ładnie pachnie, nawet jeśli to tylko szampon
2. Sposób w jaki jej głowa zawsze znajduje najlepsze miejsce na twoim barku.
3. Jak ona słodko wygląda kiedy śpi
4. Łatwość z jaką wpada w twoje ramiona.
5. Jak ona słodko wygląda kiedy je
6. Sposób w jaki ubiera sie godzinami ale ostatecznie zabiera jej to tylko chwilkę
7. ponieważ zawsze potrafi być ciepła nawet jeżeli jest - 30 na podwórzu
8. Zawsze ładnie wygląda bez znaczenia co na siebie założy
9. Sposób w jaki odbiera komplementy nawet jeżeli oboje wiecie, że uważasz ją za najpiękniejszą istotę na Ziemi
10. Jak ona słodko wygląda kiedy się złości
11. Sposób w jaki jej ręce zawsze znajdują twoje
12. Sposób w jaki się śmieje
13. Za to co czujesz kiedy widzisz jej imię na dzwoniącym telefonie kilka minut po większej kłótni
14. sposób w jaki mówi - "Nie kłócimy się więcej"
15. Sposób w jaki całuje kiedy zrobisz coś miłego dla niej
16. Sposób w jaki całuje gdy powiesz "Kocham Cię"
17. Właściwie ........ za sposób w jaki ona całuje .......
18. Sposób w jaki wpada w twoje ramiona kiedy płacze
19. Później za sposób w jaki przeprasza że płakała z błahego powodu.
20. Sposób w jaki uderza oczekując że cię zrani
21. Później sposób w jaki przeprasza kiedy i tak Cię to nie zabolało.
22. Sposób w jaki mówi "Tęsknię za tobą"
23. To co czujesz gdy za nią tęsknisz
24 Sposób w jaki jej łzy powodują że chciałbyś zmienić świat żeby nic już jej nie zraniło ......

| 08.01.2004 :: 23:04 |
|
Komentuj (1)
CZY WIESZ,ŻE...
Dziewczyna, która nie potrafi postępować z mężczyznami do niczego w życiu nie dojdzie.
Czyjeś zalety mogą być udawane, lecz wady bywają zazwyczaj głęboko skrywane.
Mężczyżni są naiwni i łatwo ich omotać, lecz utrzymać przy sobie niezwykle trudno.
Kobiety są w niektórych sytuacjach mądrzejsze od mężczyzn. Wiedzą na przykład doskonale, że czasem najrozsądniejszą rzeczą jest popełnić głupstwo.
Miłość to kamień szlachetny...choćby się go znalazło na śmietniku.
Kobietę jawnie podziwiającą swego partnera, będzie on zawsze uważał za inteligentną (bo się na nim poznała), choćby to była zwykła gęś.
Żadnej kobiecie, nawet tej najbardziej kochanej, nie wolno się zaniedbywać. Musi ona stale pilnować swych interesów (małżeńskich), aby jej nie zdystansowała konkurencja.
Główna tajemnica powodzenia?-mieć dla ukochanego zawsze czas, nawet i wtedy kiedy się go naprawdę nie ma.
Wiele kobiet utraciło swych mężczyzn bo były zbyt pewne swych wspaniałych i niezawodnych zalet. Nie ma bowiem niczego pewnego na tym świecie. A stwierdzenie:"nie opuszczę cię do śmierci" to frazes z bajek 1001 nocy.
Pewna kobieta spytana dlaczego tak często zmienia fryzurę odparła: zmieniam to, co mogę, aby się mężowi jak najpóźniej znudzić.
Przypuszczenie, jakoby obecność dziecka umacniała związek małżeński, to, niestety, złudna nadzieja naiwnych kobiet.
Zonę nieznośną mąż w przystępie złości gotów zabić, lecz od nudnej ucieknie bardzo szybko.
Jeden pijak w małżeństwie to nieszczęście-dwoje pijaków to katastrofa.
Mężczyzna nicpoń może stać się tylko gorszy. Z czasem bowiem wszelkie cechy charakteru w człowieku stabilizują się i umacniają.
Większość łobuzów nabywa po śmierci w oczach byłych żon z czasem coraz więcej zalet.

| 11.01.2004 :: 12:31 |
|
Komentuj (0)
Niop dziś rozpoczoł sie XII Final Wielkiej Orkiestry Światecznej Pomocy specialnie z tego powodu ide do rynku zeby troszku wspomuc potrzebujace dzieciaki :). Planuje kupic nie przyzwoitą ilość serduszek hehe(obkleje sie nimi cała) no bo jak pomogac to na całego.

| 14.01.2004 :: 21:35 |
|
Komentuj (1)
Może to głupie... ale coraz bardziej przekonuje sie ze mozna jednak uzaleznic się od drugiej osoby... Człowiek niepotrafi racjonalnie myślec gdy ta druga istotka jest daleko eheh..czegos nam brak... a jaki ten "brak" potrafi byc uciazliwy, potrafi doprowadzic człowieka do szału... ostanio złapalma sie na tym że zaczynam normalnie za tym dziwnym człowiekiem leganie tesknić... ciagle sprawdzam cyz jest na gadu gadu ale nie zagaduje za karzdym razem. Czemu? boje sie zeby nie zauwazył ze lubie go bardziej niz innych kolegow, chce zeby ze mna rozmawiła i nie nudzilo go zzadne moje słowo...
...unikam ludzi przy ktorych nie czuje sie pewnie... przy ktorych mam mentlik w głowie ze strachu przed świadomością iz sa oni w stanie zobaczyć kim jestem i jaka jestem naprawde...wniknąc w moją swiadomość i co za tym idzie mysli będące moją tajemnicą...

| 17.01.2004 :: 13:01 |
|
Komentuj (0)
Nienawidzę takich sytuacji...
Nie wiem czy to dobrze czy źle ale mam ściśle określone pojęć miłości i przyjaźni zwłaszcza do tego drugiego bo miłość jak wiadomo przechodzi i prędzej czy później nadchodzi nowa gorętsza... silniejsza a przyjaźń zawsze jest jedna nigdy do końca się nie kończy zawsze pozostaje to cieplutkie wspomnienie każdego słowa, gestu, wydarzenia które tworzą jedną spójną całość "normalna przyjaźń dwojga ludzi".
Te dwie rzeczy są najważniejsze...należy im się szacunek i co najważniejsze przestrzeganie narzuconych przez nie zasad m.in. szczerości, tolerancji, zrozumienia...
Odpychają mnie ludzie którzy kpią z tego... traktują to wszystko od tak...raniąc innych.... stwarzając pozory.

.... ich słowa mówią jedno a czyny drugie...
a głupie tłumaczenia nie ukazują skruchy tylko żałosny obraz nie odpowiedzialnego człowieka.
Nie jestem święta wiem ze nigdy nie byłam idealny przyjacielem czy tez partnerem ale zawsze się staram i każdy błąd jest dla mnie wskazówka jak postępować dalej.
Ja nigdy nie wybacza
nigdy nie zapominam
porostu dana rzecz...człowiek...
traci w moich oczach na wartości...

| 18.01.2004 :: 21:23 |
|
Komentuj (0)
Dokonałam tzn. selekcji wiem kto mi sie podoba i na kim mi zalezy jest ich 2 hehe z jednej strony dylemat a z drugiej strony strach przed przegrana i złym wyborem.
Oni sa jak ogien i woda. Jeden jest romantyczny czuły, tajemniczy magiczny a drugi szalony, pewny siebie, pociagajacy...
No ale w obu sytuacjach jaki kolwiek zwiazek jest chyba nie osiagalny albo przynajmniej mi sie tak zdaje.

| 20.01.2004 :: 20:34 |
|
Komentuj (0)
Pierwszy...
byłeś pierwszym
któremu pozwoliłam dotknąć
duszy...
Ani razu nie poczułam
bólu... gdy rozbijałeś
szklane odbicie.
Czułam spokój i pragnienie
ofiarowania Ci jeszcze więcej...
więcej moich uczuć...
marzeń...pragnień...
więcej prawdziwego "ja"
starałam sie jak mogłam.
Byłes tym czym
czym dla ognia jest tlen...
Teraz wiem, że za mało
nie udało się
nie wykonałam tego...
zabrakło czasu,
odwagi...
Był tylko lęk,
a później tylko niebo...
czarne...
czarne od moich łez
a Twojej nie pewności

| 23.01.2004 :: 15:04 |
|
Komentuj (1)
Z Tobą odeszły Anioły,
- jest noc w ogromnym domu..
Umierałem i wołałem do nich:
Nie ma Nas.. nie ma Nas !
..nie ma Nas, nie ma Nas..
Płynie miasto a ja w nim tonę,
białe mury upadły i koniec..
Brud dookoła i sam na ulicy,
Kiedy krzyczę, kiedy krzyczę:
Nie ma Nas.. Nie ma Nas !
..nie ma Nas, nie ma Nas..
I tak wszystko to co mamy jest w naszych sercach !
..nie ma Nas, nie ma Nas..
Eli lama sabachtani..
Eli.. Eli...
Eli lama sabachtani ?
Z Tobą odeszły Anioły..
Z Tobą odeszły Anioły..
Nie ma Nas..
Zostałem sam.. sam..
Zostałem sam.. sam ! sam !

| 23.01.2004 :: 21:57 |
|
Komentuj (1)
nienawidzę....
Nienawidzę samej siebie.
Nienawidzę jego...
i tych wszystkich
słów... gestów..
emocji które czuje
kiedy on jest tak blisko.
Nienawidzę świadomości ze
potrzebuje go jak powietrza
a on mnie jak nieznaczącej
czystej kartki papieru.
Jednej z wielu
podobnej to reszty...
kartek zeszytu.
Nienawidzę nadziei która
rodzi się z jego każdym uśmiechem
Nienawidzę każdej z tych z wielu
chwil gdy okazuje się
ze to wszystko....
nie było tym co widziało moje serce
Nienawidzę własnego serca
głuchego na moje prośby
błagania o spokój
o to żeby pozwoliło mi...
wreszcie umrzeć
po cichutku... w tajemnicy
tajemnicy mojego wnętrza....

| 24.01.2004 :: 20:55 |
|
Komentuj (0)
Teraz jest mu strasznie cięzko i smutno... nie ma siły włanymi słowami teog wszystkiego opisywac co tworzy sie w moim umysle słowa piosenki Iry "Bezsenni"powinny wystarczyć...
...bezsenni...
Jak to dobrze, że skończył się już...
ten podły dzień... co mi Cię zabrał.
Ciężko było tak po prostu przyjść i usłyszeć że
....dla ciebie umarłem....
A teraz zamknij oczy swe...
Dotknij tak jak tylko mnie...
Nie bój się to tylko sen,
w sen nie trzeba wierzyć.
Zobacz teraz jestem tu...
Cały z Tobą cały Twój...
Dobrze pójdę już.
Lecz gdzie?
...nie wiem...
choć noc... choć mrok...
dla nas wszystko już jasne więc...
jak mam spać kiedy
....wiem ze nie zaśniesz?...
Wiem że trudno jest uwierzyć jak
łatwo się stać
....Tylko wspomnieniem...
Ty nie przyszłaś też.
Zbyt ciężko jest uwierzyć że
....dla mnie umarłeś...
A teraz zamknij oczy swe...
Dotknij tak jak tylko mnie...
Nie bój się to tylko sen,
w sen nie trzeba wierzyć.
Zobacz teraz jestem tu...
Cały z Tobą cały Twój...
Dobrze pójdę już.
Lecz gdzie?
...nie wiem...
choć noc... choć mrok...
dla nas wszystko już jasne więc...
jak mam spać kiedy
....wiem ze nie zaśniesz?...

| 25.01.2004 :: 13:13 |
|
Komentuj (3)
zawirowanie...
Uśmiech zbladł na twej twarzy
widząc cień
...Mnie...
Serce zastygło w bezruchu
Słysząc cisze
...Mój głos...
Wody płyną spokojnie
Jak sny przychodzą pokolenia
Ty martwy jak głaz
...napastnik w masce...
Metalowe ostrze- migający punkt
Żyj w mych ustach
Ssij me rany
Miłość niczym jak niezapominajka
Śmierciodajny pocałunek
Nadchodzi władca marionetek...
...Sen o śmierci...
Wymysł wyobraźni
Przyjdź aniele ze świetlistymi skrzydłami
....Zabierz ciało...
Trzymające mnie po tej stronie rzeczywistości
....wyrosły mi skrzydła...

| 25.01.2004 :: 15:15 |
|
Komentuj (0)
Zamykam oczy,
Bo są strasznie ciezkie,
A w nich łzy,
Boje sie je otworzyc,
Ujrzec szczery swiat,
Boje sie, boje sie!
-czego?
Odpowiedz jest jasna
-życ

| 25.01.2004 :: 19:46 |
|
Komentuj (7)
Miłość jest wtedy...
Miłość jest wtedy...gdy leże koło Ciebie i przytulam się...
Miłość jest wtedy gdy... rozpoznaje twoje kroki na schodach...
Gdy kocham się z Tobą na plaży i dotykam Twojej skory oblepionej piaskiem...
Gdy we włosach Twoich wyczuwam zapach morza...
Gdy wiem ze nie śniłem o nikim innym jak o Tobie...
I staja się niebem Twoje oczy... a usta chlebem...
Gdy widzę Cię w kolorach sepii, leżącą na mokrym piasku...
Miłość jest wtedy...gdy wiem że Cię denerwuje...
Miłość jest wtedy...gdy Twój zapach na ulicy odnajduje...
Gdy siedzisz mokra na kamieniu i przytulam Cię nagą, bo Ci zimno.
Gdy między mokrymi puklami Twoich włosów umiera słońce...
Gdy wiem że tylko Tobie ufam i tylko Ty mnie akceptujesz...
I stajesz się kamieniem u szyi... i skrzydłami u ramion
A tak naprawdę miłość jest wtedy...gdy stajesz się moim przyjacielem
I zrobiłbym dla Ciebie tak wiele...
Miłość jest wtedy...gdy słucham Twojego serca
Miłość jest wtedy...gdy smakują mi Twoje łzy
Gdy siedzisz przy stole i patrzę jak jesz i patrzę jak pijesz wino czerwone
Gdy w Twoich oczach blask świecy się odbija...
Gdy przypominasz mi dobre chwile...
I jesteś więzieniem... i sposobem na życie.
Gdy pływasz w złotych liściach, uśmiechasz się do mnie...
Miłość jest wtedy...gdy oddałbym Ci swoja krew
Miłość jest wtedy...gdy wiem że oddam życie za Ciebie
Gdy nie złościsz się, kiedy milczę... bo nie wiem czemu nie płacze.
Gdy umierasz umiera cześć mnie razem z Tobą
Gdy wiem ze tak musi być choć tego nie chcę.
I zamykam Twoje oczy co były niebem... a milczą usta co były niebem.
Gdy wysychają na zawsze Twoje łzy a ja nie jestem zły...
A tak naprawdę miłość jest wtedy...gdy stajesz się moim przyjacielem
I zrobiłbym dla Ciebie tak wiele...
Miłość jest wtedy...gdy mnie akceptujesz
Miłość jest wtedy...gdy ocierasz moje łzy
Gdy siedząc w wannie z gorącą wodą , robisz mi miejsce
Gdy mi ufasz jak mnie nie ma
Gdy w środku nocy robisz mi herbatę...
I Cię mecze... i uszczęśliwiam
Gdy milczę i myślę, Ty mi towarzyszysz.
Miłość jest wtedy...gdy śpisz koło mnie
Miłość jest wtedy...gdy jestem stary a Ty mówisz mój kochany...
Gdy dajesz mi szczęście, jakiego nikt nie daje...
Gdy płaczesz widząc jak ja płacze...
Gdy wiesz tego co nie wiedzą inni
I kończąc grę u zmierzchu życia wiesz że zagrałabyś raz jeszcze...
Gdy jesteś ze mną szczera bo wiesz ze wszystko możesz mi powiedzieć
A tak naprawdę miłość jest wtedy...gdy stajesz się moim przyjacielem
I zrobiłbym dla Ciebie tak wiele...
Ralff Keller

| 26.01.2004 :: 21:12 |
|
Komentuj (3)
Nie wiem co sie dzieje...chyba sie zakochuje jeszcze nie wiem czy mi sie to podoba narazie tylko sie boje... Cały dzien chodiz mi tekst piosenki Kasi Stankiewicz chyba to wszystko tłumaczy...
Schyłek lata...
Choć zabiorę cię na spacer
Nic, że piąta rano jest.
Świt to chyba najpiękniejsza pora dnia
Ja sukienkę włożę nową
Chociaż trawa mokra jest
Pod spojrzeniem twoim znowu zmienię się
Kochaj mnie/x2
Możesz wziąć mnie za rękę
Możesz też śmiać się ze mnie
Kochaj mnie/x2
Możesz czasem nie mówić
Czasem możesz nie lubić
Kochaj mnie/x2
Skryj pod swetrem zielonym
W ciemność co uspokoi
Kochaj mnie/x2
Ze mną twoje niebo ma już mój kształt
A ja rosę mam na twarzy
A ty na mnie patrzysz znów
Gdy wyjeżdżasz za daleko jest mi źle
I pokrzywy rosną na mnie
Teraz jest ich trochę mniej
Pod spojrzeniem twoim zwykle zmieniam się
Kochaj mnie/x2
Możesz wziąć mnie za rękę
Możesz też śmiać się ze mnie
Kochaj mnie/x2
Możesz czasem nie mówić
Czasem możesz nie lubić
Kochaj mnie/x2
Skryj pod swetrem zielonym
W ciemność, co uspokoi
Kochaj mnie/x2
Ze mną twoje niebo ma już mój kształt

| 26.01.2004 :: 23:34 |
|
Komentuj (3)
"Ból serca"
Zadałeś cierpienie uśmiechem w serce,
znowu trafiłeś,
ponownie me serce sobą olśniłeś.
Niewiedziałam, że to Twoje oczy ,
wprowadziły mnie w bezmyślny obłęd.
Moje serce przebiła strzała,
strzała jak uśmiech Twych pięknych ust.
Zraniłeś mnie swym spojrzeniem,
swym dotykiem, uśmiechem, pocałunkiem.
Znieczuliłeś moje zmysły,
i sprawiłeś, że bez Ciebie błądze,
gubię się i niepotrafię się odnaleźć.
Przymykam oczy i widzę Twój wzrok,
on rani mnie i sprawia,
że padam z omdlenia.
Potem budzę się i jest za późno już
aby Ci powiedzieć, że moja miłość do Ciebie,
tak bardzo boli.
Barbara Sokal

| 27.01.2004 :: 20:42 |
|
Komentuj (7)
Czemu jest tak zimno? Uwielbiam zime biały snieg, lepienie bałwana, sanki... U mnie w szkole to sobie normalnie w kulki leca człowiek chodzi tam bo musi zdobyc jakies konkretne wykrztałcenie zeby nie sprzatac po innych ludziach nie znajacych ogłady i pojec typu "kosz" lub "porzadek". Chlapa, brak sniegu, zimno, szaro bez wyrazu no i jeszcze w szole zimno jak cholera. Okna to normalnie sito. Przez to wszystko cierpie teraz na chroniczny brak ciepła non stop kleje sie do ludzi albo do kaloryfera jak jakas debilka zeby przywrocic krazenie i zapobiec odmrozeniom eh. Nadla jest mi smutno szukam sobie jakich kolwiek zajec zebyt nie dopadł mnie smutek... nie che zeby ktos zauwazył ze jest mi tak strasznie zle...
Kolejne wpisy podobnie jak ten dzisiejszy będzie zaierał treść poświęconą osoba z mojej klasy (moja klasa liczy 35 osób wiec troszku tych wpisów będzie hihi), lasek nie licząc mnie jest 17 i facetów tyle samo czyli 17. Umieszczę w nich moje poglądy i zdania na ich temat. Zacznę od dziewcząt nio bo kobiety wszem i wobec maja pierwszeństwo :P no nie?!?
NIO TO ZACZYNAM...
Kaśka -> z nią w klasie mam najbliższy kontakt, wesoła, inteligentna (nie to co ja... pożal się Boże hihi). Bardzo koleżeńska choć zdarza się jej zapomnieć o moim istnieniu eh. Optymistka, przebojowa, neutralna troszku marzycielka ale ostrożna w tym co robi. Optymistka, pewna siebie, akceptuje siebie w pełni (podziwiam ja za to). Co lubi?? Przede wszystkim wodę to jej żywioł. Daje odpisywać chemie (czarna magia).Wyrozumiała, suptelna,czasem wnerwiajaca(ale ja ejstem bardziej hihi).Kochaniutka i tyle...
Gośka-> wesoła, sympatyczna, wielkie poczucie humoru, metalówa jak się patrzy hihi, inteligentna, wyrozumiała, dobrze się z nią czuje i podobnie jak Kaśka rozumie mnie i czasem wydaje mi się ze lepiej niż kto kolwiek :). Spontaniczna, wyrozumiała, cierpliwa, walnięta. Jesteśmy zupełnie inne ale nie wyobrażam sobie nie przyjaźnić się z nią.
Zakochana do granic możliwości co sprawia ze jest jeszcze bardziej nie obliczalna hehe.Twierdzi ze ja kocham hihi nio tka nio bo jak tu mnie nie kochac heee no ale ma szanse dziewczyna na odwzajemnienie hihi(zdebilalma przy niej na maksa hihi)
gdzie debilki dwie... etc
Sylwia-> znam ja od podstawówki aż po gimnazjum i teraz liceum :P. Sympatyczna, wesoła, koleżeńska, nie mam co jej zarzucić może troszku to ze czasem cos gada pod nosem a potem jak człowiek się drugi raz zapyta to nie chce powtórzyć eh. Inteligentna, spokojna, ma smutne oczka. Zawsze ma podręczniki ja prawie nigdy eh.
Kasia-> znam ja z widzenia z gimnazjum, sympatyczna, inteligentna, szalona, nie zawsze do końca koleżeńska ale to tylko czasami bardzo rzadko :). Jest z pod tego samego znaku cio ja (LEW) wiec wiele mamy wspólnego obie jesteśmy przebojowe i zawsze potrafimy się dogadać ;). Lubi koszykówkę i bardzo dobrze w nią gra (ma cela dziewczyna hihi). Lubi flirtować i nie źle jej to wychodzi. Daje odpisywać zadania domowe.
Paulina-> miła, przebojowa, bardzo wysportowana(ciągle na jakiś zawodach), koleżeńska, inteligentna(wnioskuje po ocenach hihi), wesoła, ciągle uśmiechnięta aż miło popatrzeć bo człowiekowi jakoś milej w tej szkole okropnej hihi (nio bo w której szkole tak naprawdę się człowiek dobrze czuje). Daje ściągać zadania, na sprawdzianikach itp. także.
Basia-> spokojna, miła, sympatyczna, koleżeńska, bardzo dobra z matmy (dziękuje Bogu ze siedzę z nią na matmie heh) Zawsze pomaga jak czego nie wiem i gratis tłumaczy tyle raz aż zrozumiem. Minus czasem pali. Ładnie się uśmiecha. Wydaje mi się czasem bez wyrazu jak by ciągle była w innym świecie nie wiem czemu po prostu tak ja odbieram. Marzycielka.
c.d

| 28.01.2004 :: 20:47 |
|
Komentuj (1)
Dalszy ciąg o mojej klasie:
Karina-> bardzo ładnaaa, inteligentna, ma bardzo dobre oceny, sympatyczna, koleżeńska, lubi się bawić, dobrze tańczy, ma duże powodzenie u płci przeciwnej (zazdroszczę jej tego eh), mogę jej tylko zarzucić to iż jest moim znaniem troszku bez wyrazu, nie mówi dużo, tylko głupio się uśmiechać jak jakaś mało rozumna istota która nie jest no i może troszku nie podoba mi się to ze ubiera się na różowo eh. Ogólnie lubię ja i jej towarzystwo.
Justyna (Inka) i Olka (Ruda) ->znają się bardzo długo jeszcze z poprzedniej szkoły, ładne, sympatyczne, niegłupie, lubią dobra zabawę, zapalić wypić, bardzo łatwo nawiązują znajomości, zawsze otoczone ciekawymi ludźmi i to chyba mi się tak najbardziej podoba w nich hehe. Nie znam ich za dobrze ale żadna z nich nigdy nie była dla mnie nie miła zawsze były fajne wiec i dobrze nich myślę (mam nadzieje ze z wzajemnością).
Agnieszka-> cicha spokojna, skryta, siedzę z nią na PO (przystosowanie obronne), inteligentna, daje ściągać zadanie domowe z angielskiego (ja nigdy nie mam eh). Lubię ja chociaż tylko troszeczkę ja znam. Za cicha moim zdaniem za cicha....
Justyna-> spokojna, sympatyczna, inteligentna, miła. Ładnie się uśmiecha i ma zajebiście przystojnego brata który jest modelem heee (jeju jakie on ma cudne ciało i buzie i w ogóle wszystko). Spoko dziewczyna.

| 28.01.2004 :: 21:40 |
|
Komentuj (8)
Echo ciszy....
Cisza....
Ogarnia mnie pozorny spokój
...spokój...
nasiąknięty łzami.
Płyną po policzku
wielkie...
przezroczyste....
słone....
niebo płacze...
a ja ciągle myślę.
...echo....
Wszystko we mnie
było do tej pory...
kryte wewnątrz...terroryzowane
poczuciem wyższości
duma...
... kolejne echo....
Kolejna chwila.
...zamykam oczy...
Tęsknie coraz bardziej i bardziej
krzyczę...
....odzywa się znajome echo...
zaś krzyku odpowiedzią....
-cisza

| 29.01.2004 :: 21:35 |
|
Komentuj (11)
Jestem chora...
objawy:
temperatura(38.5)
kaszel
katar
ból głowy
i wszystkieog czym dysponuje
czue sie opuszczona i nie kochana powoli zaczynam widizec rozowe kroliczki na scianie(ratunku).
Nie ide jutro do szkoły. Klasa moze sie cieszyc (bedzie cicho hihi)

| 31.01.2004 :: 12:21 |
|
Komentuj (13)
No i powróciłam :). Bardzo z mi było miło i w dalszym ciągu jest jak spoglądam na te wszystkie komentarze z życzeniami powrotu do zdrowia :). Czuje się już znacznie lepiej 2 dni praktycznie leżenia odłogiem dobrze mi zrobiło. A to wszystko dzięki mojej mamusi (przedstawicielki służby zdrowia) która o mnie dbała. Wczoraj był u mnie pan doktor i już wiem co mi jest mam chore zatoki no i gratis grypę żołądkową (antybiotyki mi żołądek podrażniły wiec, obecnie żyję na przegotowanej wodzie i sucharkach eh bo tylko tego nie wyrzygam). Nio ale już wstaje i nie musze ciągle leżeć. Znów zaczynam działać na nerwy rodzinie bo dziś mama poinformowała mnie ze do 18 lat można jeszcze dziecko oddać do domu dziecka hihi mam teraz 17 latek wiec musze się trochu po przymilać bo mnie jeszcze naprawdę oddadzą :(.
Ponieważ przez kilka dni bardzo nie wiele komentowałam przede wszystkim przez przeziębienie które już mnie meczy od tygodnia ale dopiero przed wczoraj osiągnęło szczyt poodwiedzam dziś zaprzyjaźnione ownlogi i nie tylko :) tak jak to robiłam wcześniej.

| 31.01.2004 :: 21:03 |
|
Komentuj (6)
nie wiem...
nie wiem czy ktoś wie...
jaka jestem naprawdę
czy ktoś przedostał się
przez mor...
mojej duszy...
Czarnej róży
która rozkwita gdy...
napełnia się szkarłatem
kielich goryczy mojej...
Świat wokół mnie
śpi spokojnie...
nie podejrzewając niczego
wbrew własnej woli...
A ja sama pośród
krzyczącej ciszy
próbuje zrozumieć
dlaczego...
dlaczego... nie wiem
nie zauważam gdy...
ludzie... niczemu winne
...płomienie...
staczaj walkę
z ciemnością moje go "ja"
dążą mimo wszystko do
autodestrukcji... bom
Ja dla nich
...piekłem...
a oni dla mnie
...cieniem...
