Music Hosted by MusicLib powered by NWOB ChoĆbysmyCałyŚwiatPrzemierzyliWPoszukiwaniuPieknaNieZnajdziemyGoNigdzieJezeliNieNosimyGoWSobie...
~..Jestem delikatnym motylem o cienkich skrzydłach mojej psychiki szarpanym przez wiatr rzeczywistości..~

04.07.2008 :: 21:12 Komentuj (0)

wreszcie piątek, zmęczona, ale wykapana i zadowolona :). Kocham cie


03.07.2008 :: 22:13 Komentuj (0)

Mam nowe motto hehe: "do dupy czasami jest, raz chwile, czasem dłużej...". Dziś strasznie upalnie było, masakra... Egzaminy zdałam wszystkie w pierwszym terminie hehe huraaaa. Od 1 lipca pracuje, właściwie to mi sie nie chce ani nie chce mi sie tam nawet chodzić. Zmęczona jestem całym tym zakuwaniem, upałem i cholera wie co jeszcze. Marcin pracuje, mijamy sie, nie rozmawiamy. Ale kasa leci :) jedyny plus tego wszystkiego...


23.06.2008 :: 22:35 Komentuj (0)

Trwa sesja... dwa egzaminy za mną, oba zdane. HURAAA. Pozostały jeszcze dwa. Marcin pracuje i przygotowuje sie do obrony pracy magisterskiej. Nie chce mi podać terminu obrony. Że mnie tam nie chce to wiadomo ale że terminu nie chce podać. Przykre... Pracuje i pracuje... nawet nie wiadomo czy pojedziemy gdzieś na wakacje. A wypadało by już planować, aby coś taniej ustrzelić. Smutno mi i czuje sie osamotniona trochę. Wypad na basen mi sie marzy. Ostatnie dwa egzaminy to koszmar, stres co raz większy cholera.


27.05.2008 :: 21:52 Komentuj (0)

Jest mi przykro, bo tak bardzo chciałabym mieć psa ale Marcin wręcz przeciwnie :(. Nie rozumiemy się, tylko jego plany i wizja przyszłości jest dobra. Pies to tylko jedna z tych rzeczy, która nas dzieli. Lubić psów nie musi ale myślałam, że chociaż będzie po mojej stronie i mnie wesprze. Tak długo myślę o piesku... a on traktuje to jak jakąś moją zachciankę, traktuje mnie jak dziecko, które szybko się znudzi... eh. W związku powinno się traktować partnera poważnie...


22.05.2008 :: 17:09 Komentuj (0)

Dziś zaczął się remont. Poprzestawialiśmy meble, aby malarz miał dostęp do ścian. Kolor ścian będzie łososiowy. Marcin bardzo nam pomógł i pomaga. Jestem mu bardzo wdzięczna. Dziś jakoś nie tak było miedzy nami, moja wina. Jestem rozdrażniona i boli mnie brzuch z wiadomego powodu. Kocham go i jest mi przykro z powodu swojego zachowania. Czas pokarze, co bedzie dalej. A z zareczynami to jeszcze daleko... potrzeba czau


19.05.2008 :: 08:06 Komentuj (1)

Dziś mam tylko jedne zajęcia 9.40 – 11.10 a potem zmykam do domu. Pada od samego ranka a ja na nogach już od 7.00. Dlaczego? Uczę się na kolokwium heh jakoś łatwiej mi się skupić rano, kiedy jestem wyspana. I tak nie liczę, że zaliczę tzn. nie chce zaliczyć na 3, wiec wole pałę dostać i pójść poprawić na minimum 4. Ale kto wie może mi podpasują pytania tak jak ostatnio. Coraz głośniejsze są plany zaręczyn... a wiec już coraz bliżej taki oficjalny związek się kłania :). Co się dziwić jesteśmy ze sobą po nad 4 lata i chcemy dalej być ze sobą. Uzupełniamy się. Ja jestem inna i on inny ale dobrze nam z tym.


16.05.2008 :: 21:07 Komentuj (0)

Jest mi smutno i nic na to nie poradzę. Męczy mnie trochę ta przed deszczowa pogoda, boli głowa i boli. W szkole też wszystko idzie pełna para... zaliczenia, kolokwia no i nie długo sesja. Dwie obszerne prace roczne do napisania. Jedna już oddana, druga zmierza ku końcowi. Stres strach przed plagiatem, bo w tym roku jeszcze pilniej sprawdzają prace pod tym kątem. Jestem także jakaś rozdrażniona i jakoś zła na Marcina, bo mam wrażenie, że mnie nie rozumie. Jak to dziś powiedział: ja nie mam czym być zmęczona... A to nie tak, jego zdaniem chyba nic nie robię a moje studia nie wymagają żadnego wkładu... przykre. Przychodzi do mnie i leży albo szuka czegoś w necie. Ja do niczego nie jestem potrzebna, no może trochę... Chciałabym, żeby mną też się zajął, porozmawiał, poszedł na spacer... zrozumiał mnie :( A kocham go tak strasznie mocno...


04.05.2008 :: 22:04 Komentuj (0)

...Marta...

Jest niezależna, o ciekawej osobowości.
Uparcie darzy do celu. Osiąga sukcesy dość szybko.
Zwalcza wszelkie przeszkody.
Wszystkie Marty od dziecka maja dobrze określone zainteresowania, wiedza kim chciałyby zostać, gdy dorosną i zwykle wybierają praktyczne zawody, w których można zarówno być użyteczna dla innych, jak i osiągnąć wymierne wyniki.
Można zaufać jej zdrowemu rozsądkowi.
Potrafi sobie narzucić dyscyplinę.
Dobrze się sprawdzają w trudnych warunkach, kiedy trzeba sobie radzić w życiu przy pomocy skromnych środków.
Umie zrozumieć ludzka niedolę i podnieść na duchu.
W miłości Marty Są wierne.


13.04.2008 :: 19:36 Komentuj (1)

Moje autko :)


07.04.2008 :: 20:14 Komentuj (1)

Powoli zbliżają się ukochane wakacje. Już mamy kwiecień, potem maj i czerwiec i kochane wakacje huraa!!! Musze się pochwalić, że jestem szczęśliwa posiadaczka autka. A jest to fiat seicento :-). Mój kochany wszystko zadbał w sensie technicznym no i uczy mnie jeździć bo ja już troszkę zapomniałam hehe. Kocham Cię kocham!!!


13.03.2008 :: 23:04 Komentuj (0)

Przyszedł w końcu czas kiedy mogę powiedzieć, że znowu zaczyna się wszystko układać. Nie wiem czy to za moją sprawa czy może po prostu tak wszystko musiało się potoczyć. Jestem pozytywnie zmęczona, uczelnia daje mi dobrze popalić heh. 2 prace roczne, egzamin w terminie zerowym z romantyzmu, prowadzenie kolejnej lekcji blee!!! Mam dość a gdzie tu czas na święta i lenistwo? Ważne, że chociaż (a raczej aż!!!) ty jesteś. Mogę spojrzeć w twoje oczy i już wiem, że wszystko będzie dobrze :).


01.03.2008 :: 23:10 Komentuj (1)

Czuje się jak zapomniane mleko, o którego braku gospodyni przypomina sobie po fakcie, po zakupach. Huragan Emma robi spustoszenie w kraju, u mnie tylko wieje, chociaż kilka drzew wyrwało z korzeniami. Mam jutro kupę nauki bo we wtorek kolokwium z dziejów eh. Hmm czuje się tak jakbym zjeżdżała na rowerze z górki... a ten cholerny rower nie miał ani pedałów ani hamulców. Nie mam kontroli nad tym co dla mnie ważne.


26.02.2008 :: 10:13 Komentuj (1)

4 lata razem... to aż 1461 dni...
Świętowane czy nie, można uznać za wyczyn.
Niczego nie chce i niczego nie oczekuje.
Chyba tylko ja pamiętam ;]


23.02.2008 :: 09:50 Komentuj (0)

Zastanawiam się jak ten świat jest skonstruowany. Czasem mam wrażenie że kreci się on na okrągło, bez chwili wytchnienia. Niby nic nie jest nigdy takie same, lecz właśnie w ciągłym ruchu. Czy odbywa sie to według teorii "Pantha rei" Heraklita? Kto wie może widział to samo co teraz ja... reasumując jakie to pocieszające. Ludzie ciągle mnie zaskakują ale coraz częściej tylko w tym negatywnym aspekcie. Na miłe wręcz pozytywne niespodzianki coraz zadziej mogę liczyć. A co zabawniejsze częściej uszczęśliwiają mnie osoby obce niż te bliskie. podobno wystarczy drobiazg aby kogoś ucieszyć, pocieszyć albo podbudować... Boli mnie głowa... swoje myśli dokończę później bo nie wiem jak zakończy sie dzisiejszy dzień...

20.00

zakończył sie tak jak myślałam... :(


22.02.2008 :: 22:59 Komentuj (0)

Samopoczucie troszkę lepsze i humor też. Chyba cierpię na bezsenność a raczej jej ataki, budzę sie po kilka razy... no i koniec, kompletny brak chęci do snu dalszego. W głowie pełno myśli i to one to wszystko chyba powodują no albo jestem już maksymalnie kopnięta. Muszę się pouczyć a lenia mam jak zwykle. I jak tu zdobywać wykształcenie wyższe.
Nie mogę tu wszystkiego napisać na co mam ochotę, zapewne ulżyło by mi ale pozostaje mi tylko się męczyć... Nie mam ochoty być z każdego słowa rozliczana i nie mam ochoty tłumaczyć każdego zdania i jego kontekstu. Mam po prostu dość tego życia, bo jest do dupy i niczego dobrego nie rokuje. No ba, nie rokuje pozytywnie na temat tego o czym marze.
A zapomniałam, marzenia w pewnych zasranych kwestiach nie mogą mieć miejsca, chociaż w tych wszystkich romantycznych filmach i książkach mają one miejsce. Ważna jest tylko przyszłość i konkrety, konkretni ludzie, stanowiska, kwoty. To co jest znane, jest wiadome, niezmienne po prostu wygodne i takie cholernie praktyczne. A może mam zwidy gdy widzę w ludziach obok mnie gdzieś niedaleko podobne myśli i poglądy? Oni wcale nie starają sie kochać, cieszyć życiem i godzić to wszystko z praktyczna proza życia. Możliwe, że sie mylę. Gdy nie ma sie z tym kontaktu albo znikomy to człowiek zaczyna wierzyć w to co kiedyś było dla niego nie realne, co traktował jako truciznę która mogła uśmiercić, zatruć jego życie. Powoli umiera i zaczyna żyć konkretami, bo tak chcą inni a on zaś chce sprostać ich wymaganiom by ich uszczęśliwić...



Ksiega Gosci



Dodaj wpis
Oglądaj


Archiwum

2008
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień



Czekam na miłość prawdziwą
gdy tyle kłamstwa na świecie....
Czekam na miłość czułą...
jak wiatr kojący w lecie...
Czekam na miłość szczerą...
gdy prawda boli...
Czekam na miłość radosna...
gdy smutki w niewoli...
Czekam na miłość wierną...
gdy wiatr złowrogi dmucha w oczy...
Czekam na miłość...
tą jedyną...
nadeszła ma miłość

ZDJĘCIA



Mam tylko jedno skrzydło
To prawie tak jak anioł
A Ty masz skrzydło drugie
Ronie u Twoich ramion
Gdy staniesz przy mnie blisko
I mocno mnie przytulisz
Bez trudu popłyniemy
Prosto w wysokie chmury
Szczęliwe chwile to motyle
Miłoć wieczna tęsknota
Szczęliwe chwile to motyle
Miłoć wieczna tęsknota
Zatrzymamy się w locie
Nad szczytem i urwiskiem
I będziemy nad Ziemi±
Nieziemskim zjawiskiem
To będzie nasza pierwsza
Komunia bez końca
Przytul mnie tylko mocno
Lecimy do słońca
Szczęliwe chwile to motyle
Miłoć wieczna tęsknota
Szczęliwe chwile to motyle
Miłoć wieczna tęskno
Linki

Goszka

Duśka

Malutka

Sweethoneybee

Esther

Trzyletnia

Motyleczek







design by Karolina
content by marcia